The New York Times na bieżąco informuje o UFO

The New York Times na bieżąco informuje o UFO

Zdecydowanie najdziwniejsze w tej historii jest to, że wciąż się pojawia.

W GRUDNIU 2017 R. New York Times opublikował na pierwszej stronie artykuł o „mrocznym” programie UFO Pentagon, w którym badano spotkania pilotów myśliwców Marynarki Wojennej z tajemniczymi obiektami, które przeczą grawitacji. Zilustrowany kilkoma ziarnistymi filmami z kokpitu pilotów opublikowanymi na stronie internetowej Timesa , informacje były urzekające. ABC News nazwała to „bombą”. Brett Baier z Fox News powiedział: „Wiele osób traktuje to odkrycie poważnie”.

Wielu dziennikarzy, wielu odbiorców wiadomości podchwyciło tę historię jak nowy odcinek z Archiwum X, ale nikt nie pobiegł na wzgórza, a nikt w Kongresie nie wezwał do wysłuchania o „objawieniu” i jego pozornie ogromnych implikacjach dla cywilizacji. Jeden obserwator na Twitterze zauważył: „Mam na myśli New York Times dosłownie dał nam dowód UFO i świat nic z tym nie zrobił”.

To dlatego, że świat nie wierzył, że w tej historii było wiele prawdy – a przynajmniej świat nie wierzył w to, co sugerowała gazeta. Rzeczywiście, dowody publikowane przez Times (takich jak rzekomo odzyskanego kawałka nieziemskiej wraku) zostało rozdrobnione dość łatwo przez dziennikarzy w New York Times i Scientific American. Tak, kilku pilotów Marynarki Wojennej widziało białawy, owalny obiekt unoszący się nad oceanem, zanim odleciał; ale nie, to nie znaczyło, że był to obcy samolot, ponieważ główne źródło informacji zdawało się wskazywać na CNN. Ale Times trzymał się swojego rytmu. W ciągu ostatnich kilku lat gazeta opublikowała kilkanaście historii związanych z UFO; ostatni artykuł, który pojawił się w piątkowej gazecie.

Najnowsza część dokumentuje inne „bliskie spotkania” pilotów Marynarki Wojennej z „niezidentyfikowanymi statkami powietrznymi”, które sięgają 2013 i 2014 roku. Wnioski z tej i innych historii są jednoznaczne: jakaś nieznana, super zaawansowana forma technologii lotniczej wkracza w amerykańską przestrzeń powietrzną wojskową i wymanewruje pilotów w siną dal. Jeśli to prawda, wydawałoby się, że ujawnia to niepokojącą słabość obrony narodowej.

A jednak w całym tym sensacyjnym reportażu nie ma ani śladu zaniepokojonych wojskowych; i nie ma wezwania do dalszego śledztwa ze strony znawców bezpieczeństwa narodowego. Możesz przeszukać uznaną prasę przemysłu obronnego, która w najdrobniejszych szczegółach omawia każdą politykę Pentagonu, zaopatrzenie i bitwę o wpływy, i trudno znaleźć jakiekolwiek wzmianki o przebiegłych UFO, które zagrażają lotnikom Marynarki Wojennej. Ale to historia, która wychodzi z dokumentów od prawie trzech lat. To ciekawa narracja, która wydaje się być napędzana przez słabe źródła i dość niekompetentne reportaże. Pobieżną uwagę zwrócono na najbardziej prawdopodobne, prozaiczne wyjaśnienia. Zamiast tego, relacja w przeważającej części przyjęła zagadkową, tajemniczą ramkę, która odtwarza chwytliwy tag „UFO” w nagłówku.

Piątkowa historia jest minimalistyczną sprawą, zaczerpniętą głównie z zestawu niedawno opublikowanych raportów marynarki wojennej, które zostały po raz pierwszy napisane przez wojskowego blogera na początku tygodnia. Artykuł w Timesie nie zawiera cytatów pilotów ani żadnych cytatów z wypowiedzi urzędników Departamentu Obrony ani jakiegokolwiek innego oddziału sił zbrojnych, którzy mogliby wypowiedzieć się na temat incydentów. Nie ma również wkładu ze strony ekspertów z dziedziny lotnictwa i kosmonautyki, którzy mogliby umieścić te „bliskie spotkania” w bardziej świadomym kontekście. W tym miejscu odnoszę się konkretnie do problemu rosnącego zaniepokojenia wśród przedstawicieli przemysłu wojskowego i lotnictwa cywilnego w USA: proliferacja komercyjnych i prywatnych dronów w ciągu ostatniej dekady.

Ta obawa jest dobrze udokumentowana i została szeroko omówiona w innych mediach. „Nieuczciwe drony-zabawki zakłócają operacje wojskowe”, czytamy w nagłówku Washington Post z 2015 roku . Rzeczywiście, problem został podjęty przez think tanki i Kongres; i została podjęta przez FAA w 2017 roku – w tym samym roku, w którym Times rozpoczął ostatnią iterację szaleństwa UFO. Również w 2017 roku Pentagon udzielił wojsku pozwolenia na zestrzeliwanie nieautoryzowanych dronów latających w ograniczonej przestrzeni powietrznej USA.

W raporcie New Times nie ma niestety żadnego podłoża obecnie d/s UFO. Przeciwnie, ponownie odnosi się do „mało znanego programu Pentagonu, który przez lata analizował raporty o niezidentyfikowanych obiektach latających, Zaawansowany Program Identyfikacji Zagrożeń Lotniczych”; odnotowując również, że „istnienie biura zostało zgłoszone przez The Times w 2017 roku”.

Byłby to ten sam opis, który został opisany w oryginalnym opisie artykułu. Interesujące jest to, że Times w artykule z tego tygodnia ani nie cytuje, ani nawet nie wspomina byłego oficera wywiadu wojskowego Luisa Elizondo, który podobno prowadził program Pentagonu „z głębi labiryntu budynku”, zgodnie z historią z 2017 roku; i który następnie przeszedł do masowych wywiadów z innymi mediami. Rozważ podobną historię z Timesa sprzed roku, który również opisywał spotkania pilotów marynarki wojennej z „dziwnymi obiektami”, które rzekomo poruszały się z „prędkością hipersoniczną” i „pojawiały się prawie codziennie od lata 2014 do marca 2015 roku”. W tym artykule Elizondo jest autorytatywnie cytowany jako „urzędnik wywiadu wojskowego”, który kierował programem UFO w Pentagonie i jest cytowany jako opisujący najnowsze raporty marynarki wojennej jako „uderzająca seria incydentów”. Moment, w którym pojawiła się ta hałaśliwa historia z maja 2019 roku, był najwyraźniej przypadkowy: właśnie rozpoczęła się nowa seria History Channel, w której Elizondo przedstawiany jest jako były łowca UFO w Pentagonie.

Zrozumienie ciągłego zainteresowania „Timesa” UFO wymaga zrozumienia centralnej roli Elizondo w jego relacjach. Jego gotowość do rezygnacji z Pentagonu w 2017 roku, a następnie ujawnienia istnienia i szczegółów programu UFO, który rzekomo prowadził. Bez niego prawdopodobnie ta historia nie zyskałaby tak dużego zainteresowania.

Jest tylko jeden problem. Jak poinformował w ubiegłym roku, „Nie ma dowodów, że dostrzegalnie [Elizondo] kiedykolwiek pracował dla rządowego programu UFO”. Być może dlatego w najnowszej historii o latającym spodku w „Timesie” w ogóle o nim nie wspomniano; a jeden, który ukazał się w zeszłym miesiącu nie przedstawia żadnych roszczeń co do charakteru jego wcześniejszej pracy dla Pentagonu. Tam jest opisywany jako „dyrektor programów rządowych” dla prywatnej firmy, która „zbiera i bada” dokumenty związane z UFO. Ta sama firma była mocno zaangażowana w produkcję zeszłorocznej serii programów na Discovery History.

Czy cokolwiek z tego ma znaczenie? To z pewnością dziwne, że historia, którą tak niewielu traktuje poważnie, wciąż trafia na pierwsze strony gazet, zwłaszcza w tym momencie. W zeszłorocznych występach z Tuckerem Carlsonem, Elizondo powiedział, że on i prywatna firma, która go teraz zatrudnia, badali elementy możliwego statku pozaziemskiego. Elizondo powiedział także Carlsonowi, że wierzy, że rząd USA jest w posiadaniu rzeczywistego UFO. To przestarzała opowieść z kronik latających spodków, ale hej, może Elizondo będzie w stanie tchnąć w nią trochę życia. Fakt, że The New York Times wciąż publikuje nowe raporty o pilotach marynarki wojennej i ich UFO, mogą mu tylko pomóc w tej sprawie.

Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Share on pinterest
Share on reddit
Share on email

O nas

Głównym powodem, dla którego rozpoczęliśmy ten projekt, była próba stworzenia centralnego miejsca dla uzasadnionych teorii i do prowadzenia dyskusji. Byliśmy zirytowani sztuczną sensacją w tej dziedzinie (zrób szybkie wyszukiwanie w Google, a zobaczysz, że marketerzy wykorzystują społeczność UFO jako głupców) i chcieliśmy stworzyć prawdziwą witrynę, abyśmy mogli dzielić się informacjami i prowadzić prawdziwe rozmowy z innymi, którzy szukają rzetelnych informacji bez nadmuchanych teorii spiskowych.

Newsletter

© 2020 Anunnaki. Stworzone przez Originative